Kardynał Jean-Claude Hollerich, arcybiskup Luksemburga, w Watykanie, 5 października 2019 r. Credit Daniel Ibáñez / CNA
w

Kardynał: Pandemia mogła przyspieszyć sekularyzację Europy o 10 lat

W wywiadzie dla L’Osservatore Romano 2 września kardynał Jean-Claude Hollerich powiedział, że jest przekonany, iż liczba katolików chodzących do kościoła zmniejszy się z powodu COVID-19.

Zapytany, czy sądzi, że Kościół w Europie wyjdzie z pandemii silniejszy, czy słabszy, powiedział: 

„Myślę o moim kraju: zmniejszy się liczba, ponieważ wszyscy, którzy nie przychodzą już na Mszę św., chodzili tylko z powodów kulturowych, ci „kulturalni katolicy”, na lewo i na prawo, już nie przychodzą. Widzieli, że życie jest bardzo wygodne. Mogą bardzo dobrze żyć bez konieczności chodzenia do kościoła. Nawet Pierwsze Komunie, katechizm dla dzieci, to wszystko się zmniejszy, jestem prawie pewien”.

„Ale to nie jest skarżenie się. Mielibyśmy ten proces nawet bez pandemii. Być może zajęłoby nam to 10 lat dłużej”. 

Stephen Bullivant, profesor teologii i socjologii religii na Uniwersytecie St. Mary w Twickenham w Wielkiej Brytanii, zauważył w swoim niedawnym eBooku „Katolicyzm w czasach koronawirusa” podobny punkt widzenia, co kard. Hollerich.

„Przynajmniej jeśli chodzi o frekwencję w kościele, jesteśmy prawie pewni, że zobaczymy spadek zgodnie z długo utrzymywaną tendencją spadkową” – powiedział dla CNA. 

„Wiele diecezji dokonało prognoz w poprzednich latach w stylu: „jeśli obecne trendy się utrzymają, to do 2040 roku będziemy mieć X aktywnych księży na Y osób uczestniczących we Mszy świętej lub w innych obrzędach. Cóż, będą musieli przyspieszyć prognozy”. 

„Nie wiem, czy sam bym przypuszczał, że to „10 lat ” – ale jest to wiarygodne przypuszczenie”.

Hollerich, arcybiskup Luksemburga i przewodniczący Komisji Konferencji Episkopatów Unii Europejskiej (COMECE), powiedział, że Kościół w Europie musi z pokorą zareagować na swój osłabiony stan.

Powiedział: 

„Ale w tym miejscu Kościół musi być inspirowany pokorą, która pozwala nam lepiej się zreorganizować, być bardziej chrześcijańskimi, bo inaczej ta kultura chrześcijaństwa, ten jedyny kulturowy katolicyzm, nie może trwać w czasie, nie ma siła życiowej w tym ”.

Kontynuował: 

„Myślę, że to wielka szansa dla Kościoła. Musimy zrozumieć o co toczy się gra, musimy zareagować i wprowadzić nowe struktury misyjne. A mówiąc o misjonarzach, mam na myśli zarówno działanie, jak i słowo. Myślę też, że w świecie po pandemii Zachód, Stany Zjednoczone i Europa będą słabsze niż wcześniej, ponieważ przyspieszenie wywołane przez wirusa spowoduje spadek innych gospodarek w innych krajów ”. 

„Ale musimy spojrzeć na to z realizmem, musimy porzucić eurocentryzm obecny w naszych myślach i z wielką pokorą musimy pracować z innymi krajami dla przyszłości ludzkości (…)”.

Msze św. publiczne zostały zawieszone w całej Europie na kilka miesięcy, aby ograniczyć rozprzestrzenianie się COVID-19. Chociaż wznowiono publiczne liturgie, niepotwierdzone dowody sugerują, że frekwencja jest znacznie niższa w porównaniu z sytuacją sprzed kryzysu. 

W niektórych krajach obowiązują ścisłe ograniczenia liczby katolików, którym wolno uczestniczyć we Mszy św. W dowolnym momencie ze względu na obawy związane z przenoszeniem wirusa. 

Kard. Hollerich, jezuita, został mianowany arcybiskupem Luksemburga w 2011 roku. Kapelusz kardynalski otrzymał 5 października 2019 roku, stając się pierwszym kardynałem z Luksemburga, kraju liczącego zaledwie 626 000 mieszkańców.

Kard. Hollerich powiedział dla L’Osservatore Romano, że pozytywna reakcja na encyklikę Laudato si ‚ papieża Franciszka z 2015 roku pokazała, że kultura chrześcijańska wciąż żyje w Europie.

„Istnieje ogromna otwartość na te przesłania, zwłaszcza od Ojca Świętego, nawet w świeckiej Europie. Czasami ta świecka l Europa również prezentuje się w chrześcijańskiej szacie. Ale to tylko odzienie. To nie elementy chrześcijaństwa i Ewangelii działają, to tylko karnawał – powiedział.

„Solidarność, chęć dzielenia się bogactwem z najbiedniejszymi, poszanowanie praw człowieka: oto charakterystyczne elementy chrześcijaństwa. Ale niestety myślę też, że chrześcijaństwo w Europie słabnie. Jestem przekonany, że po pandemii liczba ludzi chodzących do kościoła zmniejszy się. Nieustannie musimy myśleć o ewangelizacji Europy ”.

/ CNA – catholicnewsagency.com

Amerykański ksiądz: Biskup nie może wam kazać nosić maski

[USA] Katolicy dziękują firmie farmaceutycznej za przejście na etyczną szczepionkę przeciwko polio