Pływające tiki / Matt Armon / Shutterstock
w

Tonący mężczyzna modlił się o pomoc. Bóg wysłał pływający bar tiki wypełniony kapłanami

Kiedy Jimmy Macdonald znalazł się w wodach jeziora George w Nowym Jorku wypadając kajaka, pomyślał, że może umrzeć.

Spędzał z rodziną relaksujący sierpniowy dzień na jeziorze, medytując i robiąc zdjęcia. Trzymał kamizelkę ratunkową w łodzi – nie sądził, że będzie jej potrzebował, powiedział dla Glens Falls Living.

Ale jego kajak podczas dryfowania nagle znalazł się daleko od brzegu, żony i pasierbów. Mimo wzburzonych wód wciąż myślał, że uda mu się wrócić na brzeg, więc podziękował kilku łodziom, które zatrzymały się, by zaoferować pomoc.

Ale kiedy jego kajak wywrócił się Macdonald wiedział, że ma poważne kłopoty.

Myślałem, że umrę. Byłem całkowicie bezsilny i żałowałem, że nie poprosiłem o pomoc wcześniej. Machałem ręką i prosiłem Boga, aby mi pomógł.

– powiedział.

Bóg odpowiedział na jego modlitwy – ale nie w postaci Jezusa chodzącego po wodzie.

„I wtedy kątem oka ujrzałem łódkę tiki”.

Na pokładzie pływającej barki byli seminarzyści i księża Ojców Paulistów z seminarium św. Józefa w Waszyngtonie. Katolicka wspólnota religijna przebywała w pobliżu na łodzi wynajętej od Tiki Tours.

Kilku seminarzystów i księży pomogło personelowi Tiki Tours podnieść Macdonalda w bezpieczne miejsce.

Macdonald powiedział dla WNYT, że zrozumiał ratunek jako „znak od Boga”, że jego życie wciąż ma swój cel na Ziemi.

Dodał też, że uratowanie jego uznał za zabawne, w ironicznym sensie. Macdonald jest uzależnionym w trakcie leczenia i doradza innym uzależnionym.

„Jak zabawne jest to, że jestem trzeźwy od siedmiu lat i ratuje mnie bar tiki?” – powiedział.

/ catholicnewsagency.com

[FRANCJA] ATAKI NA KOŚCIOŁY WRACAJĄ DO NORMY!

Luźne myśli i fakty o Komunii św. na rękę – x. Mateusz Szewczyk