w

Sławomir Kapica: Charyzmatyczno-neokatechumenalny antysakramentalizm

Coby to mogło oznaczać, gdyby jaka kobieta zamężna do domu zapraszała sąsiadów po to, żeby jeden zawiesił żyrandol, drugi naprawił pralkę a inny jeszcze przegląd pieca gazowego wykonał?

Ano, mogłoby to oznaczać, że własny małżonek a) sam ww. prac wykonać nie potrafi, albo b) nie ma na to ochoty, albo c) nie ma go (małżonka) w domu bo np. Internet wciągnął go z kopytami poprzez monitor komputera i nie wiadomo, kiedy powróci.

Może to jednak także oznaczać, że kobieta owa albo zdolności i umiejętność małżonka swojego nie zna, albo o nich zapomniała i męża, który np. jest wykształconym serwisantem sprzętu AGD zastępuje sąsiadami, w sposób ewidentny działając w ten sposób na jego niekorzyść. Bo, co w powszechnej opinii jest wart w domu facet, który nie tylko niczego sam zrobić nie potrafi, ale – nie mając samemu wymaganych umiejętności lub czasu – nie potrafi lub nie chce zorganizować jakiejś pracy?

Coby to mogło oznaczać, kiedy katolicy jacyś uczestniczą w wieczorach uwielbienia, w nabożeństwach z modlitwami o uzdrowienie/uwolnienie jednocześnie praktykując regularnie uczestnictwo we Mszy świętej?

Takie praktyki jednoznacznie sugerują, że Msza święta nie posiada wcale, albo w ilości niewystarczającej, uwielbienia Pana Boga, że nie może tam (podczas Mszy świętej) do żadnego uzdrowienia albo uwolnienia dojść i koniecznie trzeba zorganizować coś uzupełniającego, dodatkowego.

Jest to działanie mające na celu umniejszenie znaczenia Mszy świętej. Jest to działanie wymierzone przeciwko Sakramentowi, przeciwko Najświętszemu Sakramentowi.

Są to zatem akty antysakramentalizmu mające swoje źródło w protestantyzmie lub w zielonoświątkowej sekcie. Szczególnego wypaczenia liturgii Mszy świętej i zuchwałego ujmowania czci Najświętszemu Sakramentowi, bezczeszczenia Go – dopuszcza się także Droga Neokatechumenalna.

Otóż Kościół naucza, że nie istnieje większy, ważniejszy albo lepszy, czy doskonalszy sposób uwielbienia Pana Boga, jak Msza święta i Przenajświętszy Sakrament Ołtarza. Jest zatem aktem antysakramentalnym nazwanie „wieczorem uwielbienia” tego, co przez wieki całe nazywało się po prostu adoracją Najświętszego Sakramentu.

Podobnie ma się rzecz z uwolnieniami lub uzdrowieniami.

Podobnie rzecz się ma z innymi Sakramentami.

Jakby tego było mało, wspólnoty charyzmatyczne mają niczym niepohamowane parcie do wykonywania różnego rodzaju ekscesów przed Najświętszym Sakramentem, w czym prym wiedzie łódzki ośrodek oo. Jezuitów z zespołem Mocni w Duchu.

Liczne i bezskuteczne rozmowy dostarczają wielu argumentów, dlaczego przed Najświętszym Sakramentem należy tańczyć, cieszyć się i radować.

1. Pojawia się argument wieczerzy.

Kim trzeba być i w jaki sposób używać rozumu, żeby żyć w przekonaniu i przerażającej praktyce sugerując, że Ostatnia Wieczerza była rodzajem biesiady? Biesiada przed egzekucją?

W pierwszej modlitwie św. Brygidy o Męce Pańskiej, w jej starszej (1628r.) wersji czytamy:

Wspomnij na wielki smutek i gorycz, jakich w swej duszy doznałeś, kiedy podczas Ostatniej Wieczerzy uczniom Swoim Ciało i Krew Twoją dałeś, nogi im umyłeś i słodko pokrzepiłeś bliską Mękę zapowiadając.

A Wy wtedy chcecie śpiewać Alleluja?!

2. Pojawia się argument „tańczącego Dawida”.

Co czytamy w Piśmie Świętym na ten temat?

„Kiedy Arka Pańska przybyła do Miasta Dawidowego, Mikal, córka Saula, wyglądała przez okno i ujrzała króla Dawida, jak podskakiwał i tańczył przed Panem: wtedy wzgardziła nim w sercu.

(…)

Wrócił Dawid, aby wnieść błogosławieństwo do swego domu. Wyszła ku niemu Mikal, córka Saula, i powiedziała:
‘O, jak to wsławił się dzisiaj król izraelski, który się obnażył na oczach niewolnic sług swoich, tak jak się pokazać może ktoś niepoważny’.

Dawid odpowiedział Mikal:

‘Przed Panem, który wybrał mnie zamiast ojca twego i całej twej rodziny i ustanowił mnie wodzem ludu Pańskiego, Izraela, przed Panem będę tańczył. I upokorzyłbym się jeszcze bardziej. Choćbym miał się poniżyć w twoich oczach, to u niewolnic, o których mówisz, sławę bym jeszcze zyskał’.

Mikal, córka Saula, była bezdzietna aż do czasu swej śmierci.”

[2 Sm. 6. 20 – 23.]

A Wy twierdzicie, że naśladujecie Króla Dawida?! Obnażycie się do golasa?

3. Pojawia się także argument, że Zmartwychwstanie, że koniecznie trzeba się cieszyć.

Czy Pismo Święte albo Tradycja dostarczają jakichkolwiek informacji, że Najświętsza Maryja Panna lub któraś z niewiast lub Apostołowie – skakali z radości i urządzali balety z powodu Zmartwychwstania?

Pan Jezus Apostołom ukazał się ze znakami swojej Męki, a św. Magdalena rozpoznawszy Pana Jezusa w ogrodniku, upadła Mu do stóp.

Wszyscy mieli żywo w pamięci Mękę Pana Jezusa, a Wy chcecie się bawić i tańczyć?

/-/ Sławomir  Kapica / fb.com

Not Safe For Work
Kliknij by zobaczyć wpis

Pieśń obrońców Częstochowy – tekst + muzyka: Jacek Kowalski

[POLSKA] PREZYDENT DUDA DO HERETYKÓW PROTESTANTÓW: WSZYSCY RAZEM JESTEŚMY CHRZEŚCIJANAMI