KATOLICKI KATECHIZM LUDOWY: O CZCI DO MATKI BOŻEJ

Dzisiaj, w czasach powszechnego zamieszania, w czasach powszechnej laicyzacji narodów, w czasach przerażającej protestantyzacji Kościoła, w czasach „nawiedzonych pentakostalistów” i „tańczących z menorą” – pojawiają się wierni, a nawet osoby duchowne, którzy przejawiają „troskę” i „martwią się” i pilnują, żeby cześć do Najświętszej Maryi Panny i do Świętych nie przybrała, broń Boże, formy przesadnej, chociaż Kościół o czymś takim nigdy wcześniej nie słyszał!

Owszem, historia Kościoła odnotowuje fakt pojawienia się np. obrazoburstwa – ikonoklazmu, z którym walczył Św. Jan Damasceński. Ba, nawet odbył się sobór, który ogłosił to, jako oficjalną naukę Kościoła… ale musiał przyjść kolejny, który na kult obrazów pozwolił. Potem jeszcze obrazoburstwo pojawiało się kilkakrotnie…

Nienawiść do Matki Bożej i Świętych wpisała się w przekonania i aktywność Marcina Lutra oraz tych, których on od Sakramentów Świętych barbarzyńsko odciął – a są ich już miliony. Nie jest też także tajemnicą już dzisiaj, że postanowienia SWII powstawały przy aktywnym udziale grupy wpływowych protestantów, powołanych na sobór w charakterze ekspertów. Trudno zatem się dziwić, że pojawiają się dziś u modernistycznych teologów „zmartwienia” o przesadną cześć Matki Bożej… ale, że wierni dają się uwieść takim naukom?!

Zobaczmy zatem, czego jeszcze na początku XX w. Kościół oficjalnie nauczał nt czci Matki Bożej… któż jednak zechce przeczytać tekst dłuższy niż dwa zdania?

św. Alfons Liguori: „WITAJ KRÓLOWO, MATKO MIŁOSIERDZIA!”

ŻYWOT ŚW. MIKOŁAJA, BISKUPA MIREŃSKIEGO, 6 GRUDNIA – ŻYWOTY ŚWIĘTYCH OJCA PROKOPA