Source: https://pl.wikipedia.org / License: Creative Commons CA-SA 3.0
w

Kard. Burke: Biden nie może przyjmować Komunii św., ani żaden proaborcyjny polityk

Biden „nie jest katolikiem w dobrej kondycji i nie powinien przyjmować Komunii św.” – powiedział kard. Burke w wywiadzie z Thomasem McKenną, który jako szef organizacji o nazwie Akcja Katolicka na rzecz Wiary i Rodziny regularnie przeprowadza wywiady z kardynałem.

„To nie jest oświadczenie polityczne, nie zamierzam angażować się w rekomendowanie żadnego kandydata na urząd, ale po prostu stwierdzam, że katolik nie może popierać aborcji w żadnej formie, ponieważ jest to jeden z najcięższych grzechów przeciwko człowiekowi i zawsze był uważany za coś złego, a zatem popieranie tego czynu w jakikolwiek sposób jest grzechem śmiertelnym”.

Zapytany konkretnie o Bidena, kard. Burke powiedział, że „nie tylko aktywnie wspierał aborcję w naszym kraju, ale publicznie ogłosił w swojej kampanii, że zamierza udostępnić możliwość przerywania ciąży każdemu w jak najszerszej formie i znieść ograniczenia, które zostały wprowadzone”.

„Przede wszystkim więc powiedziałbym mu, aby nie przystępował do Komunii św. Z miłości do niego, ponieważ byłoby to świętokradztwem i niebezpieczeństwem dla zbawienia własnej duszy”.

„Ale też nie powinien podchodzić do Komunii św., bo wywołuje tym u wszystkich zgorszenie. Bo jeśli ktoś mówi „cóż, jestem gorliwym katolikiem” i jednocześnie promuje aborcję, to sprawia wrażenie, że katolik popiera aborcję i oczywiście jest to absolutnie nie do przyjęcia. To nigdy nie było i nigdy nie będzie możliwe”.

Kard. Burke był biskupem La Crosse w stanie Wisconsin i arcybiskupem St. Louis, zanim w 2008 roku został mianowany prefektem Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej, najwyższego sądu kanonicznego w Kościele. Kardynał był prefektem sygnatury do 2014 roku i pozostaje nadal członkiem sądu.

W 2007 roku Burke opublikował w prestiżowym kanonicznym czasopiśmie „Periodica” artykuł naukowy o dopuszczaniu do Komunii Świętej katolików pogrążonych w ciężkim grzechu publicznym. Artykuł jest uważany przez wielu prawników kanonicznych za ostateczne naukowe i techniczne ujęcie tematu.

W wywiadzie kard. Burke powiedział, że jest to historyczne nauczanie Kościoła, że osoby w stanie grzechu ciężkiego nie powinny być dopuszczane do Komunii św., Cytując napomnienie św. Pawła w Pierwszym Liście do Koryntian, że każdy „kto spożywa chleb lub pije kielich Pański niegodnie, winny będzie Ciała i Krwi Pańskiej.” i „Kto bowiem spożywa i pije nie zważając na Ciało [Pańskie], wyrok sobie spożywa i pije”.

Kardynał omówił pojęcie skandalu, stwierdzając, że „skandal oznacza, że swoim przykładem prowadzisz innych do niewłaściwego myślenia i niewłaściwego postępowania”.

„Jeśli ludzie mogliby kwestionować w myślach aborcję i widząc tego człowieka, który ogłasza się pobożnym i promuje aborcję w najsilniejszy możliwy sposób, prowadzi to ludzi do błędu, myśląc, że dokonanie aborcji musi być moralnie dopuszczalne i więc osoba ta ponosi odpowiedzialność – nie tylko osoba, która wywołuje skandal, nie tylko za swoje własne złe działania popierające aborcję, ale także za skłonienie innych do myślenia, że aborcja jest akceptowalna ”- powiedział kard. Burke.

„Nie mogę sobie wyobrazić, że jakikolwiek katolik nie wiedziałby, że aborcja jest ciężkim grzechem, ale jeśli tego nie zrobi, kiedy zostanie o tym poinformowany, to albo musi przestać wspierać aborcję, albo zaakceptować fakt, że tak nie jest katolikiem w dobrej kondycji i dlatego nie powinien przystępować do Komunii Świętej – dodał.

Kard. Burke wyjaśnił, że kiedy jako biskup diecezjalny dowiedział się o politykach pro-choice w swoich diecezjach, miał zwyczaj kontaktowania się z nimi, „aby upewnić się, że zrozumieli”.

Jeśli po rozmowie o nauczaniu Kościoła na temat życia ludzkiego „nadal nie chcieli postępować zgodnie nauczaniem Kościoła, to po prostu musiałem im powiedzieć, że „nie możecie przystępować do Komunii świętej ” – wyjaśnił kardynał.

Uwagi kard. Burke’a podstawę mają w kanonach 915 i 916 Kodeksu Prawa Kanonicznego, które wyjaśniają, że osoba świadoma grzechu ciężkiego nie powinna przystępować do Komunii Świętej bez uprzedniej spowiedzi sakramentalnej, a katolikom „trwającym uparcie w jawnym grzechu ciężkim nie powinno udzielać się Komunii Świętej”.

Wśród biskupów amerykańskich od czasu kampanii prezydenckiej Johna Kerry’ego w 2004 roku trwają spory co do znaczenia kanonu i jego zastosowania do popierających aborcję polityków katolickich.

W 2004 r. kardynał Joseph Ratzinger, ówczesny szef biura doktrynalnego Kościoła, napisał memorandum do biskupów katolickich w USA, wyjaśniając zastosowanie kanonu 915 w kwestii polityków opowiadających się za aborcją.

Przypadek polityka katolickiego, który „konsekwentnie prowadzi kampanię i głosuje za w sprawie prawa zezwalającego na aborcję i eutanazję” stanowiłby „formalny udział” w grzechu ciężkim, który jest „jawny” – wyjaśnił w liście.

W takich przypadkach „jego duszpasterz powinien się z nim spotkać, pouczając go o nauczaniu Kościoła, informując go, że ma nie przystępować do Komunii świętej, dopóki nie porzuci jawnego grzechu i ostrzec go, że w innym przypadku odmówi mu się Komunii św.” – pisał Ratzinger.

Jeśli dana osoba trwa w grzechu ciężkim i nadal przystępuje do Komunii świętej, „szafarz Komunii Świętej musi odmówić jej udzielenia”.

Wkrótce po tym, jak kard. Ratzinger napisał o tym w memorandum, biskupi amerykańscy zgodzili się, że o stosowaniu tych norm powinni decydować poszczególni biskupi, a nie konferencja biskupów, w dużej mierze pod wpływem abpa Teodora McCarricka, ówczesnego arcybiskupa Waszyngtonu, który parafrazował list: który nie był jeszcze publicznie dostępny, ale nie przedstawił go w całości biskupom.

Niektórzy biskupi zabronili politykom opowiadającym się za „prawami pozwalającymi na aborcję” przyjmowania Komunii, św. ale inni odmówili lub otwarcie powiedzieli, że nie odmówią takim politykom Komunii św.

Zapytany przez dziennikarza, kardynał Timothy Dolan z Nowego Jorku powiedział w październiku, że nie odmówi Komunii Świętej Bidenowi. Wcześniej, w styczniu 2019 roku, Dolan powiedział, że nie odmówi Komunii św. gubernatorowi Nowego Jorku Andrew Cuomowi, który zatwierdził jedne z najbardziej liberalnych przepisów aborcyjnych w historii kraju.

Biskup William Malooly, duszpasterz Bidena, powiedział kiedyś, że nie chce „upolityczniać” Komunii Świętej, odmawiając jej politykom. Ordynariusz Waszyngtonu, arcybiskup Wilton Gregory, powiedział, że Komunii św. należy odmawiać tylko w ostateczności i nie jest to odnotowywane, jak kiedykolwiek wcześniej.

W październiku 2019 Bidenowi odmówiono Eucharystii w parafii w Karolinie Południowej.

„Komunia święta oznacza, że jesteśmy w jedności z Bogiem, ze sobą nawzajem i Kościołem. Nasze działania powinny to odzwierciedlać. Każda osoba publiczna, która opowiada się za aborcją, umieszcza się poza nauczaniem Kościoła ”- stwierdza ks. Robert Morey, proboszcz kościoła katolickiego pw. św. Antoniego w diecezji Charleston.

CNA poinformowało po odmowie Komunii Świętej dla Bidena, że polityka diecezji Charleston nakłada na księży obowiązek odmawiania sakramentu politykom i kandydatom politycznym, którzy popierają prawną ochronę aborcji.

„Katoliccy urzędnicy publiczni, którzy konsekwentnie wspierają aborcję na żądanie, publicznie współpracują ze złem. Popierając ustawodawstwo proaborcyjne, uczestniczą w jawnym grzechu ciężkim, co wyklucza przyjęcie przez nich Komunii Świętej, o ile trwają w postawie proaborcyjnej ” – mówi dekret z 2004 roku podpisany wspólnie przez biskupów Atlanty w Charleston i Charlotte.

W wywiadzie opublikowanym w tym tygodniu kard. Burke odpowiedział tym, którzy twierdzą, że katolicy nie powinni osądzać wewnętrznych skłonności polityków wolnego wyboru, wśród nich ks. James Martin SJ, o którym wspomniał konkretnie McKenna.

„Oceniamy ludzi na podstawie obiektywnych faktów. Jeśli chodzi o ich działanie, publiczne nagrania, publiczne oświadczenia i z całą pewnością wiceprezydent Biden nie zostawił wątpliwości, co do swojego stanowiska. On doskonale wie jakie jest nauczanie Kościoła”.

„Bóg ustanowił porządek na świecie, zabijanie, bezpośrednie likwidowanie nienarodzonego ludzkiego życia jest złem, bez względu na to, jak na to spojrzysz… i oczywiście sumienie nie może tego w żaden sposób usprawiedliwić” – dodał kard. Burke.

„Nasze serce nie jest czymś ukrytym, nasze serce przejawia się w naszych działaniach. Jak powiedział nasz Pan, poznamy drzewo po owocach – oświadczył kardynał.

Mówiąc o zgorszeniu, kard. Burke opowiedział historię o niekatolickim urzędniku szczebla rządowego, którego znał i który powiedział mu, że spodziewa się zmiany katolickiej nauki oraz że Kościół nie może traktować tego poważnie, ponieważ, jak powiedział kard. Burke, wnosi to po liczbie katolików w Kongresie, którzy głosowali za zezwoleniem na aborcję.

„Katolicy chodzący i ogłaszający, że z drugiej strony opowiadają się w 100% za aborcją lub za aborcją w jakikolwiek sposób, wywołują wielkie zgorszenie” – powiedział kard. Burke.

„Nauczanie Kościoła na temat aborcji nigdy się nie zmieni, ponieważ jest częścią naturalnego prawa moralnego. To część prawa, które Bóg wypisał w każdym ludzkim sercu, a mianowicie, że ludzkie życie ma być chronione”.

/ Catholic News Agency

[INDIE] Policja likwiduje drogę krzyżową!

[USA] Czwarta diecezja w Nowym Jorku ogłosiła upadłość