se.pl
w

POGROMCY CHARYZMATÓW O. BASHOBORY

Wypowiedzi liberalnych katolików wręcz do przewidzenia. Gdy brak argumentów (czyli cały czas) to sprowadzanie sprawy do absurdu; agresja, kpina, wyśmiewanie, przytyki ad personam. Konkluzja: ignorowanie Nauczania Kościoła Katolickiego, 2000 lat Tradycji w imię swojego widzimisię. Jedna z twardogłowych pań stwierdza, że usiłuje się w tej rozmowie zrobić z nich (to jest z liberalnych katolików) głupków. Otóż nikt z obrońców doktryny Kościoła Katolickiego takiego zamiaru nie miał. To możemy zagwarantować choć w rozmowie udziału nie braliśmy. To zawsze wrogowie Świętego Kościoła Katolickiego robią z siebie głupców, bo ignorują logikę, Magisterium, Tradycję i zamiast tego na piedestał wynoszą uczucia, emocje i własne mniemanie. Ich zdanie ponad zdanie Ojców i Doktorów, świętych i błogosławionych synów i córek Świętego Kościoła, ich słowa ponad słowa papieży, bo sam sobie każdy z nich papieżem.

Wyimek, który nas ujął:

Nie martw się Wikuś, nie przejmuję się tym, bo wiem, że mi często też brakuje pokory (zresztą każdemu z nas), a tamta uwaga Wiktora była bez sensu.

Pokora?

Dyskusja jest dość chaotyczna, ponieważ liberalni katolicy próbowali atakować z każdej strony. Oprócz stałych argumentów niezależnie od szerokości geograficznej i tematu rozmowy to stała taktyka modernistów. Zaskakuje, że nie dociera do nich porażka, tylko próbują na nowo zaczepić z innej strony, ale i wtedy ponoszą porażkę. Zawsze wtedy piszą, że rozmowa bez sensu, że rozmawiać nie ma co etc.

AKTUALIZACJA:

Link do dyskusji: https://www.facebook.com/wiktor.kuranczyk/posts/855041351210861

Maria Kominek OPs: Dokąd zmierza Kościół (część III) – Refleksje po spotkaniu na Stadionie

Święty Tomasz z Akwinu OP, doktor Kościoła Katolickiego